Łączna liczba wyświetleń
144448
piątek, 24 października 2014
Jesiennie ...
mam ochotę powiedzieć sennie ... w powietrzu, na ziemi i wodzie to wyjątkowe senne światło, ten charakterystyczny zapach, czasem słodki od pożółkłych liści czasem ostry od palonych ognisk ...
tworzą nastrój sprzyjający refleksjom, wspomnieniom, zamyśleniom .... nie bardzo lubię tę porę roku, ale jak w każdej sytuacji tak i w tej szukam czegoś dla siebie ...
łapię każdą chwilę z moimi bliskimi...
każdy ciepły dzień wykorzystuje, choć w małej części, na pracę w ogrodzie, na podwórku ...
Te zdjęcia są z naszego niedzielnego spaceru.
Poszłyśmy z Marcysią i Rudzikiem na nasze łąki. Sara została pilnować domostwa :-)
Marcysia oczywiście dostała do ręki aparat. Moje zdjęcie jest jej autorstwa :-)
Uwielbiam jej wrażliwość i uważność i dostrzegam jak szybko zmienia się pod wpływem przedszkola :-)
i już coraz lepiej radzę sobie z jej zwiększająca się samodzielnością :-)
Piękno i Pasje, podczytywane w wolnych chwilach, dobrze mnie nastraja
( i nie chciałabym, żeby to zabrzmiało jak reklama) ale chyba wiele z nas tak ma, że motywuje się do działania kiedy czyta i ogląda ludzi z pasją życia ... ja w każdym razie tak mam
nie, nie żeby Sojka nastroił mnie do smażenia jabłek ... ale i tak go lubię :-)
a smażenie jabłek bardzo lubię ... ten zapach w domu, a potem te naleśniki z jabłkami ... i wreszcie te słoiczki z żółto-bursztynową zawartością, no i zabawa jaką miałyśmy przy robieniu etykiet ... Marcysia je kolorowała a jedną nawet podpisała, jeśli ktoś uważnie popatrzy to zauważy, że jeden ze słoiczków ma dziecięcy-hieroglificzny napis :-)
A etykiety na słoiki zaczerpnęłam z tej strony
http://www.wielkiezarcie.com/article49372.html
A później to już hopla do naszej piwniczki ... jeszcze nie wykończonej, ale nie mogłam się oprzeć, tak się z niej cieszę i przeprowadziłam się do takiej.... zaryzykuję stwierdzenie "To było moje marzenie :-)" a mój M je spełnił
Piwniczka na razie jest nieco łysa, ale trawa na niej już posiana :-)
Marcysia uwielbia się tam bawić .... na razie więcej nie pokażę, bo to jeszcze trochę stan surowy :-)
Poprzednio pisałam Wam o nowej mieszkance naszego domostwa ... niestety Florki już nie ma ... nasza Pani weterynarka bardzo się starała ją uratować ale przebyte zapalenie jelit dokonało zbyt dużego spustoszenia ... smutno nam było bardzo ....
Rudzik i Sarka także łapią ostatnie ciepłe chwile ...
a kilka dni temu, kiedy się ochłodziło, Rudzi przyniósł na taras swój kocyk i co wieczór robi gimnastyczne akrobacje żeby sie nim przykryć
Nasze ostatnie kwiaty koło domu
i tadam! .... wygrałam Candy u Agi z http://zpotrzebywnetrza.blogspot.com
dostałam buteleczkę np. na oliwę , zawieszkę ptaszka i bombkę zrobiona przez Aguś , chyba z gipsu i koronki, cudna!
Jest mi bardzo miło, że to właśnie od Agi dostałam upominek, bo bardzo ją lubię i podziwiam jej twórczość od dawna, a kiedyś wsparła nas przy budowie kominka przysyłając nam zdjęcia swojego , który mnie zauroczył i zainspirował.
Jeszcze raz dzięki Aguś!
A dla Tych którzy dotrwali do końca mojego nieco przydługiego posta i dla tych którzy zdjęcia tylko oglądają :-) ogłaszam Candy
Jesienne, ale dosyć kolorowo ciepłe.
Do rozdania są dwa porcelanowe rożki, mogą być pucharkami do lodów i pojemniczek-wazonik w kropki a także jakaś niespodzianka, jak zawsze :-)
Zapraszam do udziału wszystkich chętnych. Zasady jak zwykle tj. wyrazić chęć udziału w komentarzach, zamieścić podlinkowany banerek na swoim blogu, nie konieczne jest zostawanie moim obserwatorem ale jeśli Ktoś poczuje taką chęć to będzie mi bardzo miło :-)
Zabawa trwa do 14 XI. Losowanie i wyniki 15 XI
Pozdrawiam Was bardzo ciepło jesiennie!
Iwona
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Piwniczka super i te zaprawy ho ho, będzie po co zimą sięgać. W Twoich słowach czuje się tyle miłości do Marcysi, że cieplutko robi się koło serca. :) Pierwsi rzadko wygrywają, ale ktoś musi zacząć tę kolejkę po szczęśliwy los. Chętnie zaopiekuję się tak cudnymi pastelami :)
OdpowiedzUsuńŚlicznie, nastrojowo, tak pachnie jesienią aż, tak jak lubię :) Serdecznie pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńIwonka piękna ta Twoja piwniczka. Też chcę taką. Ale chyba Twój mąż spełnia Twoje marzenia szybciej niż mój. Ja na swoją czekam 6 lat. I co ? I nic... ani widu, ani słychu.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Piękna Iwonko jesień u Ciebie. Piwniczka jest rewelacyjna , a przetwory z takimi pięknymi etykietami będą jej ozdobą. Fajna Twoja fotka a Marcysia dużo podrosła. Pozdrawiam cieplutko i udanego weekendu.
OdpowiedzUsuńZaczytałam się i zadumałam, jesień to skryta i tajemnicza pani. Piwniczka urocza, tylko trzeba nastawić nalewki by mogły tam leżakować i nabierać wykwintności. Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie i gratuluje wygranej
OdpowiedzUsuńmarzę o takiej piwniczce, podobna, choć już od wieków nieużywana, stoi obok starego domu moich dziadków:)
OdpowiedzUsuńJak tam u Ciebie pieknie.
OdpowiedzUsuńCudne zwierzaki:)
A Ty sie tak radosnie usmiechasz do Marcysi:))
Slonca zycze:)
JA się na candy piszę z wielką przyjemnością nie tylko dlatego,ze jest piękne ale dlatego,ze bardzo,bardzo Cie lubię.A zdjecia cudne,choć najładniejsze zrobione przez Marcysie:)Piwniczka jest super!!!Buziaki
OdpowiedzUsuńRównież i ja zgłaszam się do zabawy. Bardzo się cieszę, że tu do Ciebie trafiłam, i nie tylko za sprawą candy, lecz głównie dlatego, że poczułam tutaj przytulny klimat. Z chęcią będę Cię częściej odwiedzać!
OdpowiedzUsuńUściski,
Sylwia
Jako młoda mężatka jeszcze sie nie dorobiłam pucharków, więc zaklinam los i liczę na szczęście:) Pozdrawiam serdecznie- negatyfffka
OdpowiedzUsuńPrzeczytałam całego posta z uwagą, tyle się u Ciebie działo i wesołego i smutnego, ale takie jest Iwonko życie....
OdpowiedzUsuńA ta Twoja córuchna to ma dopiero dobrą łapkę do robienia zdjęć!
Przynajmniej możemy tu Cię wreszcie ujrzeć kobieto i muszę powiedzieć - kurcze, całkiem niezła d..a z Ciebie!!! ;))))
W Candy nie wiem czy mogę wziąźć udział, bo nie mieszkam w PL, ale jakby co, to życzę powodzenia innym, a baner umieszczę, tylko nieco później, bo nie piszę teraz ze swojego kompa....
Drahá Iwonko,dneska to bude dlouhé:-)Co to vidím světlé andělské vlásky na krásný kaštan podzimu ,moc Ti to sluší a je to aktuální!!!!Ten sklep to je jedna báseň,plody tvé práce,ůroda krásná!!!!Marcisia to je tedy fotografka,kdyby nefotila nevím jak sličně vypadáš!!!!!Kocourka je mi líto,škoda,ale pejsci to je paráda,plní života !OK!Moc Tě zdravím a přeju všem hodně štěstí!!!!Dája
OdpowiedzUsuńNiestety u mnie aura podobna. Zimno się zrobiło, ponuro i ciemno. Strasznie mi żal twojego kota, przeżyłam kiedyś podobna tragedię.
OdpowiedzUsuńChętnie zapiszę się na candy i już podlinkowuję. Pozdrowienia gorące
Iwonko pięknie piszesz o jesieni, zresztą bardzo lubię Twój styl pisania!
OdpowiedzUsuńFajnie, że załapałam się na rozdawajkę. Oby mi szczęście dopisało :)
Staję i cierpliwie czekam...
Buziaki
Marcelinka looks so grown up now: she isn't a baby anymore, it's going to be so interesting for you to see her evolve. I see you're already wearing coats...
OdpowiedzUsuńBeautiful photos, Iwona, and I enjoyed the glimpse of your everyday life! Your daughter is beautiful!
OdpowiedzUsuńOgromnie ciesze sie że dotarła przesyłka !!!Życzmy sobie więcej takich chwil jesiennych w słońcu...A lubość nasza jest wzajemna!!!!!Ściskam mocno i ustawiam sie w kolejce-aga
OdpowiedzUsuńcudny zestaw! chętnie wezmę udział w zabawie! i zostanę tu na dłużej
OdpowiedzUsuńDear Iwona, so sorry about your precious dog. So very sad to hear about her passing. Hope you are keeping well. On a happy note I am I pressed with your cellar. Wow you have heaps of things in there. The advantage of having a big block of land is you can build whatever your heart's desire. Space is so important in our sanity.
OdpowiedzUsuńEnjoy your weekend dear.
Hugs,
Aida
Oh that is supposed to read as " I am impressed" . Bloody iPad autocorrect.
OdpowiedzUsuńCiao
Fotorelacja Spacerowa super!
OdpowiedzUsuńPiwniczka: Łał!
Moc wyrazów współczucia odnośnie Kici...
Cukierasy apetyczne wiec z radością udział biorę!
Moc pozdrowień!
Trafiłam tu niedawno ale korzystając z okazji ustawiam się w kolejce i ja :) Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńTrafiłam tu dziś szczerze powiem ale nie żałuję i będę tu częstym gościem. Pozdrawiam i zapraszam do mnie. Oczywiście biorę udział
OdpowiedzUsuńhttp://tesstereczka.blogspot.com/
Witam, zdjęcia córka robi znakomite, przydałaby mi się taka pomoc, bo moje fotki do d...wychodzą:-))) ustawiam się w kolejce i przy okazji zapraszam do siebie na candy!
OdpowiedzUsuńPiP i ja podczytuję w wolnych chwilach:) Ależ Ci zazdroszczę tej piwniczki !:) A na candy oczywiście z milą chęcią się zapisuję:) Pozdrawiam cieplutko. Ania
OdpowiedzUsuńFajne naklejki na słoiki.A słoiki w piwniczce mają świetne mieszkanko.Piwniczka to bardzo przydatne pomieszczenie,super pomysł!
OdpowiedzUsuńNagrody w candy w sam raz na mój tarasowy stół,więc obowiązkowo ustawiam się w kolejce.Pozdrawiam serdecznie.
Fajne Candy:) Chętnie wezmę udział:)
OdpowiedzUsuńjeśli ja, bezblogowa, ale wciagnięta w świat blogów, moge wziąć udział w Twoim candy, będzie mi bardzo miło.
OdpowiedzUsuńPiwniczka rewelacyjna - tylko pozazdrościć (zapasów w niej także)
pozdrawiam
anna.kochanek@onet.pl
I ja staje w kolejce po takie cuda:)
OdpowiedzUsuńBaner u mnie na blogu http://szydelkowe-cuda.blogspot.com/
Pozdrawiam
No no, ledwie zdążyłam:) oczywiście staję w ogonku:) może będę miała szczęście...:)
OdpowiedzUsuńPiwniczka fantastyczna i ile juz przetworów w niej zamieszkało:)
Piękny jesienny wpis, wpis wrażliwej duszyczki...
Pozdrawiam i buziaki zostawiam, cudnej Marcysi szczególnie:)))
Przyłączam się do zabawy. Chętnie zostanę u Ciebie na dłużej. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńA ja standardowo chciałam napisać że masz piekną córę :):):):) I jaka juz duża dziewczynka......Az tym radzenie sobie z samodzielnością naszych dzieci......chyba mam podobny "problem" Iwonka......Pozdrawiam ciepło
OdpowiedzUsuń