Łączna liczba wyświetleń

sobota, 20 grudnia 2014

Przed Świętami i choć opowiem Ci bajeczkę ....

Trudno zacząć pisać po długiej przerwie, zwłaszcza jeśli po wizytach na blogach widać , że coraz bliżej Święta a w domowym gospodarstwie jeszcze daleko .... no może nie tak już strasznie , bo trochę dekoracji z Marcysią zrobiłyśmy , ale ...
Na swoje usprawiedliwienie mam tylko dużo pracy zawodowej, zbyt krótka doba i polowanie na prezenty, które w tym roku zaczęłam w listopadzie






W listopadzie też zrobiłyśmy pierniczki, a dekorowaniem zajęłyśmy się kilka dni temu (trochę dziwnie tak pisać w liczbie mnogiej ale nie mogę pominąć wkładu mojej małej asystentki - Marcysi, która z prawdziwą pasją oddaje się domowym pracom )
















do momentu kiedy jej nie zemdli po zlizywaniu lukru z ciastek ... po kryjomu oczywiście
















ale frajdę miałyśmy niebywałą , a efekt naszej pracy też całkiem fajny




















pierniczki zostały popakowane w stroiki świąteczne i powędrowały m.in. w Polskę do naszych blogowych koleżanek, do naszej rodzinki, sąsiadów, przyjaciół ... a jutro zawisną też na naszej choince
















A to miotła kolejne wcielenie
kiedyś dawno temu zrobiłam drzewko z miotły i przebieram ją na różne okazje, teraz robi za lampę albo choinkę po ekstremalnym sezonie grzewczym :-)


















a tu z zaświeconymi światełkami, których kupiliśmy po 9 zł kilka kompletów aby udekorować ogród, są fajne bo na baterie i dzięki temu mogą być tam gdzie prąd nie sięga



zdjęcie kiepskie ale widać , że coś się świeci :-)
















Razem z moją Asystentką wyprodukowałyśmy też papierowe aniołki z wzoru podejrzanego w Piękno i Pasje





i cekinową choinkę, wzór gdzieś od ludzi :-)
Jestem z niej szczególnie dumna, bo Marcysia zrobiła ją prawie sama, cały wieczór dłubała kując sobie szpilkami rączki ale nie odpuszczała






mamy też wianek z dodatkiem barwinku ... wiem, wiem, że to nie te Święta ale tak pięknie się zielenił ;-)
i filcowe śnieżynki na szybie jakby śniegu nie było, a podobno ma nie być, trochę się z tego cieszę, bo ostatnimi laty śnieg napawa mnie lękiem i kojarzy się z urlopem na żądanie a trochę szkoda bo gdzie te Białe Święta






















A na koniec ...
choć opowiem Ci bajeczkę ....
Pamiętacie kiedyś pisałam, że moja przyjaciółka Agatka z bloga Bajkonik http://bajkonik.blogspot.com i z mojego realnego świata też, napisała bajkę dla mojej Marcysi. Bajkę rodzinną , taką z wątkami osobistymi, realnymi bohaterami, mądrym przesłaniem i ciepłym klimatem.
Ilustracje do niej zrobiła druga cudownie wrażliwa osoba Magdalenka z bloga MeaArt - Magdalena Politańska
http://meaart-meaart.blogspot.com

Bardzo chciałam, żeby moja córeczka miała swoją opowieść ... Na skutek naszych rodzinnych zawirowań trochę długo to trwało ale .... oto jest!

Dziewczyny bardzo Wam dziękuję

A to efekt ich pracy



























Moje Drogie/Drodzy, gdyby Ktoś chciał otrzymać ode mnie w prezencie Noworocznym jeszcze ciepły egzemplarz to niech to zasygnalizuje w komentarzach. Książeczkę podaruję pierwszej osobie , która wyrazi takie życzenie


Pozdrawiam cieplutko i mam nadzieję wpaść jeszcze z życzeniami przed Świętami

Iwona

12 komentarzy:

  1. Marcysia to już mała gosposia,która bardzo pomaga w świątecznych przygotowaniach.Piękne dekoracje a pierniczki super wygladaja mimo podlizywania lukru.U mnie podobnie wyglada malowanie.Jeśli jest taka możliwość to chętnie kupię ksiązeczkę dla mojej wnusi Hani.Pozdrawiam bardzo cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana, Ty tu piszesz o braku czasu i że u Ciebie to mało Świat a masz więcej aniżeli ja w ogóle pewnie będę miała ;))jestem w czarnym lesie z przygotowaniami, ale jeszcze 5 dni jakoś to będzie :) masz naprawdę zacnego pomocnika w domu ;)) no i chyba się nie załapałam na książeczkę...
    buziaki!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy ta ostatnia informacja to jest to, o czym nie chciałaś nam powiedzieć przez ostatni tydzień?! :D Ogromnie się cieszę :)
    A miotła rzeczywiście prezentuje się interesująco :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pyszne te wasze pierniczki:))I swietny pomysl z ksiazeczka:)
    Iwonko, u Ciebie zawsze tak domowo i przytulnie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Drahá Iwonko,Jsem unešena jak krásná je Tvoje Marcysia.jako princezna z pohádky,krásné vlásky a ůsměv,nádherné děvčátko!Jsem ráda,že jsi jí tak hezky vyfotila!!!!Krásně si užíváte výzdoby,perníčku a vánoční atmosféru.Mám radost a vřele vás objímám a žehnám.Dája

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudne te wszystkie robótki-a ta choineczka wykonana przez Marcysię-no Śliczna.Pogratuluj i uściskaj młodą artystkę(ale z niej panna już duża) od Cioci Ani.
    Super miec książkę napisaną własnie jakby dla nas z wątkami....-to naprawdę super i na pewno Marcysia zapamięta ją na całe lata.
    Pierniczki wyglądają ech- że och
    Sciskam przed Swiątecznie i równie ciepło pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Ślicznie udekorowałyście pierniczki , z Marcysi mała gospodyni. Wszystkie dekoracje wspaniałe a marcysiowa choineczka najpiękniejsza. Fajnie , że masz taką książkę . Pozdrawiam przedświątecznie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ach, i ja w tym roku szykuję się do wypieków świątecznych - cały tydzień gromadzę zapasy lukrów, proszków do pieczenia, nawet foremkę nową zakupiłam (specjalnie na keksa) :)

    Serdecznie pozdrawiam i życzę cudownych Świąt Bożego Narodzenia w ciepłej rodzinnej atmosferze oraz wszelkiej pomyślności w nadchodzącym Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jest słodka :) Uściski dla Was.

    OdpowiedzUsuń
  10. U Ciebie też już pięknie i świątecznie!
    Szkoda, że nie mam takiej pomocnicy... Echhhh... Ta Twoja Marcysia ;)nadałaby mi się na synową!

    OdpowiedzUsuń
  11. Za takie pierniki wiele bym dała:)
    Najlepsze życzenia świąteczne, spokoju i miłości, dobrobytu i obecności najbliższych. Wesołych świat!

    OdpowiedzUsuń
  12. Hi Iwona, the ginger biscuits look yummy. My daughter made some to give away on Christmas Day. Wishing you and your whole family a happy Christmas. Thank you for your friendship in the past years.

    Love,

    Aida

    OdpowiedzUsuń